Czas Na Sesję

Hong Kong nocą - czyli twarze w świetle neonów

Ogłoszenie

termin nadsyłania postaci to 11.1.2009. I proszę się go trzymać...

#1 2008-12-14 17:46:30

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Jak tylko skończe remoncik mieszkania to rozpoczynam kampanię osadzoną w nowym świecie mroku.
Dlatego chciałbym żeby każdy z Was - graczy:
-Niu
-Tomek
-Jagoda
-Masoj
-Veto
-+ gość
napisał jakim vampirkiem chciałby grać: narodowość, wiek, klan, płeć, skille, linia krwi itp. DOWOLNE piszcie co chcecie przesyłajcie na mojego maila: hellwind@op.pl a ja albo zatwierdze albo i nie wasze propozycje.

Jedyne co się będzie pokrywać to przymierze - wszscy będą mieli to samo, tutaj: http://www.czasnasesje.pun.pl/viewtopic.php?pid=6#p6 można głosować jakie wam pasuje większość oczywiście ma rację
No i oczywiście miejsce i czas akcji: Hong Kong XIX wiek

NAJCIEKAWSZA POSTAĆ OTRZYMA MEGA BONUS




Ze względu na brak polskiego wydania Vampira:Requiem będę co jakiś czas zamiszczał tutaj na forum w tym wątku różne teksty związane z tymże podsystemem, tak abyśmy niemieli żadnych problemów i niedomówień podczas sesji

P.S.
taka mała uwaga /kierowana głównie do tych co mieszkają razem/ jeśli możecie to niepokazujcie innym swoich postaci do czas rozpoczęcia kmpani. OK?

Offline

 

#2 2008-12-14 18:23:31

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Geneza potępionych



    Skąd się wzięły Wampiry na świecie? Nikt tak naprawdę nie wie. Nawet one same. Ich historia, tak blisko sprzężona z losami śmiertelnych, ginie gdzieś w pomroce dziejów, a istniejące przekazy są co najmniej niepewne.
    Wiadomo (lub wydaje na się, że wiemy), iż przed czasami Imperium Rzymskiego Wampiry były żyjącymi pojedynczo, zupełnie niezorganizowanymi drapieżnikami. Każdy żerował na małym terytorium i nie angażował się(zbytnio) w sprawy śmiertelnych. Sytuacja zmieniła się diametralnie w czasach Imperium Romanum, kiedy to (z jakichś niewiadomych przyczyn) powstała pierwsza, wielka organizacja zrzeszająca Potępionych – Camarilla. Wraz z rozwojem państwa, rozrastały się też jej struktury, wpływając coraz bardziej na losy Imperium. W końcu jednak nastąpił upadek. Rozpoczęło się średniowiecze. Wtedy też Camarilla rozpadła się na liczne mniejsze organizacje o charakterze terytorialnym i raczej lokalnym zasięgu działania.
    Co jednak z genezą powstawania samych Wampirów? Każdy wie, że Wampir powstaje, gdy inny Potępiony zabije człowieka i przemieni go w potwora. To oznacza jednak, że każdy Wampir ma „Ojca” lub „Matkę”, którzy go przemienili. Co jednak z tymi, którzy byli na początku? Od kogoś musiało się zacząć. To pozostaje tajemnicą. Każdy klan ma swoje własne legendy na ten temat. Np. Deva uważają się za potomków Ashemy Devy – demona, uwodziciela z Persji, a np. Mekhet myślą o sobie, jako o potomkach nocnych łowców z Egiptu lub Grecji Starożytnej. Można z tego wnosić, że każdy klan powstał z innego praojca, ale to tylko domysły, bo jeśli tak by było, to jak uzasadnić pewne wspólne dla wszystkich Wampirów mianowniki – jak np. strach przed słońcem czy ogniem? Nikt nie wie tak naprawdę, skąd Wampiry się wzięły.
    Znane są jednak 2 przypadki, które rzucają pewne światło na to, jak wszystko mogło się zacząć. Istniały bowiem dwa Wampiry, które NIE POSIADAŁY OJCA. Są to Longinus i Vlad Drakula.
    Longinus był Rzymskim legionista, który pełnił wartę na Golgocie podczas ukrzyżowania Chrystusa. Przewidziano dla niego ważną, ale i niezwykle tragiczną rolę w Boskim planie. Longinus przebił bok Jezusa włócznią i w ten sposób przyczynił się do większej chwały Stworzyciela – odniósł on straszną ranę, a mimo to zmartwychwstał. Longinus przydał zatem chwały Zmartwychwstaniu. Ale jest też i druga strona. Ów legionista, jako człowiek o wolnej woli, mógł odmówić (przynajmniej teoretycznie) wykonania rozkazu. On jednak podjął się tego. Zrobił to, bo nie wierzył – nie ufa, że Chrystus może zmartwychwstać. Z egoistycznych pobudek – dla zaspokojenia własnej niewiary – przebił go włócznią. Z tych dwóch powodów Longinus został obdarzony dwoma darami. Cudem wiecznego życia i klątwą krwi. Stał się Wampirem. Nie założył jednak żadnego klanu (lub przynajmniej nic o tym nie wiadomo). Przypisuje się mu natomiast spisanie słynnego Testamentu Longinusa oraz stworzenie jednej z największych organizacji wśród Wampirów – Przymierza Lencea Sanctum. Przymierze to nie to samo, co klan. Więc zagadka powstania Wampirzych rodzin wciąż pozostaje nierozwiązana.
    Podobnie sprawa ma się z Vladem Tepesem – Drakulą lub Smokiem (wg. Transylwańskich legend, ze względu na swój herb, w którym miał to stworzenie). Był to pogański, Transylwański książę, który słynął ze swego okrucieństwa w stosunku do napływających na jego ziemie chrześcijan (zwano go nawet „nieprzyjacielem wiary” z tego powodu). Za jego zbrodnie Bóg pokarał go Wampiryzmem. Wampiryzmem podobnie, jak w przypadku Longinusa, Dracula spisał swój tekst ideologiczny – Obrządek Smoka, będący niejako Biblią dla jego wyznawców – Przymierza Ordo Dracul. Drakuli przypisuje się przeistoczenie kilku potomków, ale podobno szybko popadli w szaleństwo i zniknęli w pomroce dziejów.



Społeczeństwo Potępionych na przestrzeni stuleci



    Wampiry istniały od zawsze, a przynajmniej od bardzo, bardzo dawna. Od zawsze też toczyła się odwieczna wojna pomiędzy nimi – Danse Macabre (Taniec Śmierci). Wampiry mają paranoidalną naturę. Każdemu wydaje się, że wszyscy spiskują przeciw niemu. Sprawia to, że Przeklęci nie są w stanie zbudować spójnego, jednolitego społeczeństwa. Oczywiście, łączą się w większe (jak choćby Camarilla) i mniejsze grupy, ale nawet one skażone są wiecznymi intrygami i manią prześladowczą. Poszczególni członkowie obawiają się swoich mocodawców w organizacji, Ci z kolei boją się swoich poddanych (wszak mogą się zjednoczyć przeciwko nim). Spirala strachu i paranoi przybierało różne formy na przestrzeni wieków i różnie oddziaływało na świat śmiertelnych. Jednak zawsze chodziło o to samo – potężne Wampiry z danego obszaru walczyły ze sobą o wpływy i władzę. Gdy zaistniała okazja zniszczenia wrogów mieszkających gdzie indziej – na krótki czas jednoczono się, aby zaraz potem wznowić swoją własną wojnę. To właśnie jest Danse Macabre – klątwa ciążąca na Wampirach od zawsze i uniemożliwiająca im stworzenie jednolitego, opartego na wzajemnym zaufaniu (lub choćby jego śladowych ilościach).
    W starożytności, za czasów Camarilli, Wampiry przemykały w ciemności, kontrolując senat i inne instytucje Imperium Rzymskiego. Po czasach Chrystusa rozgorzała między nimi gorąca dyskusja o istocie bytu Wampirzego jego miejscu w planie Boga. Religijne uniesienie i nastroje podsycał jeszcze dodatkowo Testament Longinusa. Imperium jednakże upadło, a potężna Camarilla rozpadała się na mniejsze, rywalizujące grupy.
    Nastało średniowiecze. Epoka ciemności, ciemnoty, krwi i poddaństwa. Feudalny system idealnie przystawał do natury Wampirów – potężniejszy rządzi. Niepodzielnie i absolutnie. Każdy z suwerenów władał bezlitośnie legionami swoich potomków. Wampiry stały się niezwykle pewne siebie. Rozmnożyły się ponad wszelką miarę, a ich Danse Macabre zaczęło wyraźnie oddziaływać na świat śmiertelnych. Krucjaty, wojny klanów, wyprawy kontrolowanych królów przeciwko sobie – wszystko to było wywołane Ich obecnością. Nie kryli się ze swoimi mocami (a przynajmniej rzadko) – byli prawdziwymi władcami nocy, siejącymi terror wśród biednych mieszkańców wiosek i bezlitośnie mordującymi tysiące. To nie mogło pozostać niezauważone. Śmiertelni zwarli szeregi. Powstała inkwizycja, a na jej stosach spłonęły miliony członków Rodziny . Ich społeczeństwo, już i tak rozdrobnione rozpadło się na jeszcze mniejsze, lokalne części.
    Ale zamiast wyciągnąć naukę z tej lekcji, Przeklęci, po podniesieniu się z popiołów, niebawem wznowili Taniec Śmierci, obwiniając się nawzajem na wzajem spowodowanie katastrofy. A czas płynął. Ludzie zmienili swoje rozmieszczenie w przestrzeni. Nastała rewolucja przemysłowa, a potem wiek Industrialny – mroczna epoka, w której dziś żyjemy. Miasta rozrosły się w tym czasie do niebywałych rozmiarów, a pożywienie dla Wampirów zostało skupione w ogromnej ilości, na małym obszarze.
    Wampiry cofnęły się pod względem społecznym do epoki średniowiecza. Ksenofobia od wieków tocząca ich rasę przybrała w epoce rewolucji przemysłowej i czasów obecnych niebywałe rozmiary. Wielomilionowe miasta stały się swoistymi państwami, rządzonymi przez niepodległych książąt. Najsilniejszy na danym obszarze sprawował władzę i nikt nie był w stanie mu jej odebrać. Tereny poza miastami pozostawały pod władzą Wilkołaków, więc nie można było bezpiecznie opuścić metropolii. Podróżowanie, choć oczywiście możliwe nastręczało wiele kłopotów – jak bezpiecznie odbyć podróż? W jaki sposób przekonać władców docelowego państwa-miasta, żeby zaakceptowali przybysza (przecież nikt nie chce przyjmować emigrantów, zwłaszcza, że zasoby pożywienia są i tak skąpe). Z tego też powodu podróże wśród współczesnych Potępionych są raczej rzadkie, a miasta, w których mieszkają na stałe nazywane są Złotymi Klatkami.
    Co gorsza, współczesne społeczeństwo śmiertelnych dysponuje taką siłą, że jest w stanie pokonać Wampiry… pod warunkiem, że będzie wiedzieć o ich obecności. Z powodu ograniczeń terytorialnych i obawy przed odkryciem, Wampiry straciły wiele ze swoich dawnych wpływów w świecie ludzi. Nie ma już, jak w średniowieczu ogromnych bitew, w których władcy nocy wiodą swoje armie do boju. Nie ma już terroru sianego wśród wiosek i osad. Nie ma już wszechwładzy i ogromnej potęgi. Zostały tylko nikłe wpływy w lokalnym środowisku i gorzki smak porażki w ustach.
    Niektórzy spośród Potępionych utrzymują jednak, że ich obecny stan paradoksalnie… chroni ich przed wyginięciem. Dlaczego? Otóż każdy z potężnych Wampirów dostał to, czego chciał – własne miasto pod jego zupełną kontrolą. Nie musi już toczyć zaciekłych bojów z zewnętrznymi wrogami, bo po prostu ich nie ma. Jedynym problemem pozostają miejscowi opozycjoniści i spiskowcy, ale nie ma już konieczności bronienia się przed najazdami, co mogłoby przykuć uwagę śmiertelnych. Został wypracowany pewien Status Quo. Ale za jaką cenę?

Offline

 

#3 2008-12-14 21:31:52

Veto

Użytkownik

3969609
Skąd: Browarowo
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 13
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Święchu napisał:

narodowość, wiek, klan, płeć, skille, linia krwi itp. DOWOLNE piszcie co chcecie przesyłajcie na mojego maila: hellwind(at)op.pl a ja albo zatwierdze albo i nie wasze propozycje.

totalna dowolność ?

jeśli bym chciał zagrać matuzalemem to mogę ?

Offline

 

#4 2008-12-14 21:46:33

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Co prawda w Requiem niespotkałem się z matuzalemami (mogę się tutaj mylić), ale rozumiem że chodzi o mega wszech wiedzącego starego jak ropa wampira? No możesz zrobić taką postać ale do takiego gościa potrzeba równie wypasionego życiorysu, który ja musze zatwerdzić więc niewiem czy jest sens żebyś tracił czas na pisanie książki

Postacie proszę w granicach rozsądku konstruować ... powidzmy wampiry do 100 lat wampirzego (nie)życia

Offline

 

#5 2008-12-21 12:36:28

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

I jak tam postacie? Macie już coś ciekawego na myśli? A może wszyscy chcielibyście zagrać jednym klanem? Może poprostu wylosowanym początkującym wampirem? Moża gościem co max kropek wpakuje w kontakty itp? Może śmiertelnikiem jednosesyjym? Jak wolicie, ale pamiętajcie, że im starszy i bardziej pakerny wampir tym bardziej musicie się wysilić nad jego zbalansowaniem. I przypominam najlepsza postać dostaje MEGAKOSMOSBONUS. A wieżcie mi jet o co powalczyć

Wprowadzimy teraz kilka zasad, które będą obowiązywały na na sesjach:

1. termin nadsyłania postaci to 01.01.2009 (z nowym rokiem nowym krokiem), postacie niedostarczone niestety nie wezmą udziału w kampanii. Dlaczego? Bo marzy mi się już od wielu lat naprawdę porządna kampania prowadzona systematycznie, a żeby to wykonać musi być zachowany porządek i mobilizacja. Skoro ja wkładam w to trochę wysiłku to i Wy możecie. 

2. Sesję chciałbym prowadzić co około 2 tygodnie. Postaram się tak ułożyć plan żeby każdemu pasowało ale wiemy wszyscy że nie jst to łatwe, więc proszę o wyrozumiałość w tej kwestii. Nie mam zamiaru z tego robić po raz setny sesji zapowiadającej kampanię gdzie kolejna sesja odbywa się w zupełnie innym składzie po połowie roku.

3. Na każdą sesję każdy gracz przynosi małą karteczkę z obecnym opisem swojej postaci. Opis ubrania, może nabyte blizny? Może utracone kończyny?... Dosłownie jedno lub dwa zdania opisu postaci... Osoby które nie przyniosą karteczek oświadczają w ten sposób, że ich postać w danym dniu gra nago - taka ot drobna kara

ZASAD BĘDĘ PRZESTRZEGAŁ BEZLITOŚNIE


Offline

 

#6 2008-12-22 23:00:37

Tomek

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 11
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Hong Kong XIX wiek? Znaczy jak juz Angole zabrali go sobie, czy jeszcze przed tym? Jakas dokładniejsza data?

Propozycja dla wszystkich: może zagramy od razu ekipą która się zna i ma coś wspólnego ze sobą, zeby uniknąc selekcji naturalnej na wstepię? Proponują klan Ventru, Anglicy. Paru szlachciców (lordów) + paru zamorznych kupców (właścicieli posiadłosci, ekscentrycznych podrózników, handlarzy egotaliami itp) + ewentualni osobnicy od brudnej roboty (ochroniarze, zabójcy, żołnierze). Wiek wampirzy niezbyt zaawansowany, powiedzmy 20-50 lat wampirzej egzystencji by nie byc żółtodziobem, ale też jeszcze nie wsiąknąć za bardzo w pierwotny teren (młodzi, pełni pasji, pomysłów i energi do zdobywania świata). Cel - oczywiscie władza, budowanie potęgi klanu/przymierza na niezagospodarowanym jeszcze a potencjalnie niezwykle ważnym miejscu. Ew. plan założenia własnej linni krwi.
Co wy na to?

Offline

 

#7 2008-12-23 12:58:47

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

1. Hong Kong XIX wiek zanim anglicy go zdbyli. Ale nie na tyle wcześniej, żeby HK był miastem typowo chińskim. Owszem w okresie w którym będziemy grać w Hong Kongu dominują nacje azjatyckie, aczkolwiek nie są jedynymi mieszkańcami.

2. Ekipa się zna, założenie odgórne, może nie jakoś rewelacyjnie, ale wystarczająco ażeby razem tworzyć historię

3. Stąd moje pytanie, jakim przymierzem chcielibyście grać ażeby z góry wyznaczyć wspólne cele.

4.Co do wieku wampira 20-50 lat żywienia się krwią to jest chyba najbardziej optymalny jak na rozpoczęcie kampanii , tak żeby mieć już jakieś doświadczenie i grać z perspektywą rozwoju postaci

5. Wybrać wspólny jeden klan będzie bardzo ciężko - tak mi się przynajmniej wydaje bo każdy ma już jakiś tam upatrzony styl postaci, ale gdyby udało się byłoby super i bardzo by uprościło rozpoczęcie sesji.

6. Założenie własnej linii krwi? GENIALNY POMYSŁ

7. Thx za zalogowanie ]:=   <- to jest znaczek wampira nie hitlera

8. "Graj z Głową" RZĄDZI mam przeczytałem mogę podrzucić jeszcze dziś jak chcesz...

Offline

 

#8 2008-12-23 19:02:38

Tomek

Użytkownik

Zarejestrowany: 2008-12-22
Posty: 11
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Święchu napisał:

1. Hong Kong XIX wiek zanim anglicy go zdbyli. Ale nie na tyle wcześniej, żeby HK był miastem typowo chińskim. Owszem w okresie w którym będziemy grać w Hong Kongu dominują nacje azjatyckie, aczkolwiek nie są jedynymi mieszkańcami.

czyli klimat początków kolonialnych, anglicy panoszący sie po ulicach i oganizujący wielkie kontrakty handlowe, jednak średnio mile widziani przez miejscowych (w końcu to angole prosili sie o dobra bo chiny były samowystarczalne gospodarczo, potem zachód zrobił dopiero ostrą ekspansję i wydzierżawił sobie Hong Kong

2. Ekipa się zna, założenie odgórne, może nie jakoś rewelacyjnie, ale wystarczająco ażeby razem tworzyć historię

to bardzo dobre założenie

3. Stąd moje pytanie, jakim przymierzem chcielibyście grać ażeby z góry wyznaczyć wspólne cele.

proponuje Kartian, mają wpisane intrygi, knucie i władzę, przy czym stawiają na nowości, młodych i rewolucyjne powiewy

5. Wybrać wspólny jeden klan będzie bardzo ciężko - tak mi się przynajmniej wydaje bo każdy ma już jakiś tam upatrzony styl postaci, ale gdyby udało się byłoby super i bardzo by uprościło rozpoczęcie sesji.

bedzie cięzko, ale gdyby wszyscy się zgodzili było by fajnie. Jelsi ktoś już ma jakies inne plany to przypominam tylko, że w tych czasach nie ma jeszcze Bruja, ani Malkovian (o ile się nie mylę ci pierwsi powstali pod koniec XX wieku, a ci drudzy gzieś pod koniec XIX)

6. Założenie własnej linii krwi? GENIALNY POMYSŁ

pytanie, czy do tworzenia nowej linni krwi potrzeba jednego klanu czy nie?

7. Thx za zalogowanie ]:=   <- to jest znaczek wampira nie hitlera

super znaczek

8. "Graj z Głową" RZĄDZI mam przeczytałem mogę podrzucić jeszcze dziś jak chcesz...

Jasne wpadaj na kawkę!

Offline

 

#9 2008-12-23 21:52:01

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Kurcze właśnie wróciłem z ligoty:( trudno jakoś w czasie świąt - jeżeli was zastane to podrzucę "Graj z Głową". A do tworzenia Lini Krwi jednak potrzebny będzie ten sam klan no bo przecież LK wywodzą się bezpośrednio z Klanów. Zobaczymy co reszta na to powie. Ale zamiast tworzyć własną linię krwi można stworzyć własne przymierze na przykład lub co innego:) Ja osobiście właśnie skończyłem tworzyć własną kartę postaci dla Was:) za chwilą ją tutaj wlepię jakoś cobyście mogli rzucić jakąś sugestie ewentualną albo i nie.

Niech := czuwają nad waszymi świętami...

O a oto moje wypociny przetłumaczone na polski i poprawione pod każdym względem:

Przód:
http://images31.fotosik.pl/424/02c0a76e8546f2d9m.jpg

Tył:
http://images32.fotosik.pl/423/22bf8eeee47605b9m.jpg

Do tego będzie jeszcze jedna strona ale to już sekrecik mój mały

Offline

 

#10 2008-12-27 11:58:47

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Wprowadzić jednak chciałbym małą zmianę: otóż
grać będziemy nie w XIX lecz w czasach współczesnych.
Chciałem wprowadzić taki mały zabieg, który miał być rozpoczęciem kroniki ale dzisiaj w nocy uznałem że byłoby to zbyt naiwne i niedokońca mi się podobało...

Za zmianę przepraszam i termin nadsyłania postaci zmieniamy do 11.01.2009

pozdrawiam

Offline

 

#11 2009-01-15 23:30:46

Święchu

Administrator

Call me!
Zarejestrowany: 2008-12-14
Posty: 49
Punktów :   

Re: Nadchodzi Requiem trzeba poczynić przyotowania...

Koniec tygodnia nadchodzi a postaci jak nie było tak niema...

Offline

 
Oczyma Duszy

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.leicester.pun.pl www.naruto5.pun.pl www.ptrl.pun.pl www.koniec-gry.pun.pl www.playergame.pun.pl